Kliknięcia w Google zrobiły się drogie
W konkurencyjnych branżach ten sam użytkownik często kosztuje mniej w Bing, po prostu dlatego, że licytuje tam mniej reklamodawców. Mniejszy ruch, ale tańszy.
Microsoft Advertising · freelance, zdalnie
Mniej ruchu niż w Google, zwykle mniej reklamodawców, którzy o niego walczą, i odbiorcy częściej przy służbowych komputerach. Na wielu kontach to się opłaca, ale tylko wtedy, gdy kampanie są zbudowane pod Microsoft, a nie przeklejone z Google i zostawione samym sobie.
W konkurencyjnych branżach ten sam użytkownik często kosztuje mniej w Bing, po prostu dlatego, że licytuje tam mniej reklamodawców. Mniejszy ruch, ale tańszy.
Bing jest domyślny na wielu służbowych laptopach, a Microsoft pozwala podnosić stawki według firmy, branży, stanowiska i szczebla zawodowego z profili LinkedIn. Wyszukiwarka Google tego nie potrafi.
Ten sam feed produktowy działa i tutaj, więc start wymaga konfiguracji, a nie nowych kreacji. To jeden z najtańszych testów, jakie może zrobić sklep internetowy.
Czy na Twoim rynku i w Twojej branży jest sensowny wolumen wyszukiwań w Microsoft? Czasem uczciwa odpowiedź brzmi „nie” i na tym ocena się kończy.
Kampanie importują się z Google w kilka minut. Potem prawdziwa praca: przegląd każdego zaimportowanego ustawienia, zanim ruszy budżet.
Osobny tag UET i własne cele konwersji, inaczej obie platformy przypisują sobie nawzajem konwersje.
Po pierwszym miesiącu: koszt leada na obu platformach obok siebie i budżet przesunięty tam, gdzie wynik jest lepszy.
Jedna kampania Microsoft Advertising obejmuje Bing i wyszukiwarki partnerskie, które biorą reklamy od Microsoftu, między innymi Yahoo, AOL i DuckDuckGo. Zasięg jest szerszy, niż sugeruje sam udział wyszukiwarki Bing w rynku.
Te same kampanie mogą też wyświetlać reklamy w Copilot, asystencie AI Microsoftu, obok jego odpowiedzi. Nie potrzebujesz do tego osobnej kampanii, ale to kolejny powód, żeby teksty reklam i landing page były konkretne: odpowiedź AI daje czytelnikowi kontekst, a ogólnikowa reklama wypada przy niej gorzej.
Microsoft jest właścicielem LinkedIn, a Microsoft Advertising może korzystać z danych z profili LinkedIn: firma, branża, stanowisko, a od połowy 2026 roku także szczebel zawodowy. W kampaniach w sieci wyszukiwania działa to jako korekta stawek nałożona na słowa kluczowe. Taka osoba nadal musi szukać tego, co sprzedajesz, ale możesz zapłacić więcej, gdy jest to kierownik zakupów w firmie z Twojej branży.
Przy usługach B2B to często główny powód, żeby w ogóle wchodzić w Microsoft. Te dane nie są dostępne na każdym rynku, więc sprawdzam je dla Twojego podczas oceny dopasowania.
Narzędzie importu kopiuje kampanie w kilka minut i przenosi ustawienia, które nie pasują:
Przeglądam każde zaimportowane ustawienie, zanim ruszy budżet, wyłączam to, co nadpisałoby porządki, i czytam raport wyszukiwanych haseł po pierwszych dwóch tygodniach.
Google daje znacznie większy ruch. Microsoft daje mniej kliknięć, często w niższej cenie, od odbiorców nieco starszych i częściej pracujących w biurze. Większość kont nie wybiera między nimi: Google zostaje głównym kanałem, a Microsoft dostaje budżet tam, gdzie jego koszt leada wychodzi niższy.
Decyzję podejmuję na podstawie Twoich danych po pierwszym miesiącu, a nie średnich z czyjegoś bloga, łącznie z moim.
Analizuję Twój rynek i branżę i mówię, czy Microsoft jest wart Twojego czasu.
Import, porządki, śledzenie i struktura, która działa na zasadach Microsoftu.
Prowadzone razem z Google Ads za jedną stałą opłatą, więc budżet może trafiać na tę platformę, która wygrywa.
Za kliknięcia płacisz Microsoftowi bezpośrednio. Te pieniądze nigdy nie przechodzą przeze mnie.
Znacznie mniej niż w Google i bardzo różnie w zależności od kraju i branży. Dlatego najpierw robię ocenę dopasowania: jeśli wolumenu nie ma, mówię Ci to i kończymy.
Można, i wiele kont, które tak robią, traci pieniądze. Zaimportowane lokalizacje, harmonogramy i stawki rzadko pasują do Microsoftu bez zmian, a zaplanowane ponowne importy cofają każdą poprawkę. Import to początek pracy, a nie koniec.
Tak, z tym samym feedem produktowym, którego używasz w Google Merchant Center. Dla sklepów internetowych Microsoft jest przez to jednym z najtańszych kanałów do przetestowania.
Nie, jeśli już prowadzę Twoje Google Ads: obie platformy obejmuje jedna stała opłata. Prowadzenie samych Microsoft Ads, bez Google, zaczyna się od tych samych $300 miesięcznie.
Tak. Obie biorą reklamy w wynikach wyszukiwania z sieci Microsoftu, więc ta sama kampania dociera do nich razem z Bing.
Mogą. Microsoft wyświetla reklamy ze zwykłych kampanii w odpowiedziach Copilota, bez osobnego typu kampanii. Te miejsca docelowe widzisz w tych samych raportach.
Możesz podnosić lub obniżać stawki według firmy, branży, stanowiska i szczebla zawodowego z profili LinkedIn. W wyszukiwarce działa to na bazie słów kluczowych, więc taka osoba nadal musi szukać tego, co sprzedajesz.
Nie z założenia. Oceniam to po koszcie leada i, jeśli udostępniasz dane, po jakości leadów w Twoich własnych danych po pierwszym miesiącu, a potem przesuwam budżet na platformę, która wygrywa.
Napisz, co sprzedajesz i gdzie się teraz reklamujesz. Przeglądam konto z dostępem tylko do odczytu, niczego nie zmieniam, a na 20-minutowej rozmowie omawiam z Tobą, co znalazłem. Lista poprawek zostaje u Ciebie, nawet jeśli nigdy nie podejmiemy współpracy.