Nie masz jeszcze żadnych reklam
Szacuję, ile zapytań kupi Twój budżet przy realnych cenach kliknięć w Twojej branży. Jeśli kliknięcie kosztuje więcej, niż jest wart dla Ciebie klient, usłyszysz to ode mnie, zanim cokolwiek zapłacisz.
Google Ads · freelance, Kraków i zdalnie
Z Google Ads pracuję od 2017 roku. Najpierw w oficjalnym programie wsparcia Google Ads, gdzie odpowiadałem reklamodawcom z drugiej strony ekranu. Od 2019 roku prowadzę konta własnych klientów. Audyt, budowę i cotygodniową pracę dostajesz od jednej osoby, za stałą opłatą.
Szacuję, ile zapytań kupi Twój budżet przy realnych cenach kliknięć w Twojej branży. Jeśli kliknięcie kosztuje więcej, niż jest wart dla Ciebie klient, usłyszysz to ode mnie, zanim cokolwiek zapłacisz.
Zwykle winne jest dopasowanie przybliżone bez wykluczeń, wyszukiwane hasła, po których nikt nic nie kupi, albo śledzenie konwersji, które liczy nie tę akcję albo liczy ją dwa razy. Audyt pokaże, co dokładnie.
Wydatki rosły, a raporty kończyły się na kliknięciach. Moja opłata jest stała, więc nie mam powodu podbijać Ci budżetu, a każdy raport zaczyna się od kosztu leada.
Nie włączam wszystkiego naraz. Najpierw to, co najszybciej daje zapytania, a dalej rozbudowuję na podstawie danych.
Ktoś już szuka tego, co sprzedajesz. Najkrótsza droga do leada i zawsze pierwsza rzecz, którą buduję.
Merchant Center, feed produktowy bez odrzuceń i Twoje produkty z cenami widoczne od razu w wynikach.
Dopiero wtedy, gdy są dane o konwersjach, na których algorytm może się uczyć. Bez nich wydaje Twój budżet na ślepo, w miejscach, których nie widzisz.
Powrót osób, które weszły na stronę i wyszły. Zwykle najtańsze konwersje na koncie, a w UE możliwe tylko przy dobrze ustawionych zgodach.
YouTube, Discover i Gmail, dla produktów, których ludzie jeszcze nie szukają. Dokładam je, gdy sieć wyszukiwania już działa, a nie zamiast niej.
Te same wyszukiwania w Bing, Yahoo, DuckDuckGo i Copilot, często przy mniejszej liczbie konkurujących reklamodawców.
Microsoft Ads →Konto, strona i analityka. Lista kampanii, podział budżetu i liczby, po których ocenimy wyniki.
Słowa kluczowe, wykluczenia, struktura, reklamy, GA4, śledzenie konwersji i Consent Mode.
Kontrolowany budżet od pierwszego dnia. Pierwsze dane po kilku dniach, uczciwa ocena po kilku tygodniach.
Wyszukiwane hasła, stawki, wykluczenia. Wszystko, co wydaje pieniądze, a nie przynosi zapytań, wylatuje.
Więcej budżetu tam, gdzie działa, nowe typy kampanii tam, gdzie dane to uzasadniają, i miesięczny raport.
Większość tej pracy nigdy nie trafia do miesięcznego raportu. Czytam raport wyszukiwanych haseł i dodaję wykluczające słowa kluczowe, sprawdzam, czy konwersje nadal się zliczają, przesuwam budżet między kampaniami i przepisuję reklamy, które ciągle przegrywają z innymi w tej samej grupie.
Jeśli koszt leada rośnie, mogę pokazać, co i kiedy zmieniło się na koncie. Google przechowuje pełną historię zmian i ja z niej korzystam, zamiast tłumaczyć każdy słabszy tydzień „algorytmem”.
Maksymalizacja konwersji, docelowy CPA i docelowy ROAS uczą się na Twoich danych o konwersjach. Na nowym koncie nie ma jeszcze na czym się uczyć, więc zaczynam z większą kontrolą, a stery oddaję, gdy konwersje są prawdziwe i na tyle częste, żeby im ufać.
Cel wynika z Twoich liczb, a nie z panelu. Jeśli klient jest dla Ciebie wart $300, nie ma sensu płacić $250 za jego pozyskanie, choćby współczynnik konwersji wyglądał świetnie.
Ta sama zasada dotyczy nowszej automatyzacji, AI Max dla sieci wyszukiwania i dopasowania przybliżonego: włączam je, gdy dane o konwersjach są czyste, a potem czytam każde wyszukiwane hasło, które przyprowadzają.
Quality Score (Wynik jakości) to ocena Google w skali od 1 do 10, jak dobrze reklama i strona pasują do wyszukiwania. Składa się z przewidywanego CTR, trafności reklamy i jakości strony docelowej. To narzędzie diagnostyczne, a nie cel, ale czynniki, które za nim stoją, obniżają cenę za tę samą pozycję.
Elastyczne reklamy w wyszukiwarce mieszczą do 15 nagłówków i 4 tekstów reklamy. Piszę je na podstawie wyszukiwanych haseł, które faktycznie konwertują, a przypinam tylko to, co z powodów prawnych lub handlowych musi zostać na miejscu.
Od marca 2024 roku Google wymaga Consent Mode v2 dla ruchu z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, jeśli chcesz dalej używać tych danych do remarketingu i pomiaru. Wiele kont w Polsce nadal działa z banerem cookies, który w ogóle nie komunikuje się z Google, i po cichu traci część konwersji i odbiorców.
W programie wsparcia widziałem od środka, jak problemy z płatnościami, weryfikacją i produktami docierają do reklamodawcy i jak mało z ich przyczyny wyjaśnia standardowa wiadomość. Od 2019 roku moja praca obejmuje też ocenę treści pod kątem spisanych zasad, więc czytam zasady reklamowe Google tak jak weryfikator: co dokładnie mówi przepis i jakich dowodów potrzebuje odwołanie.
Mówię wprost, czy zawieszenie da się zdjąć. Czasem uczciwa odpowiedź brzmi: problemem jest sam model biznesowy i odwołanie dostanie tę samą odpowiedź.
W agencji osoba, która sprzedała Ci usługę, rzadko jest tą, która siedzi w Twoim koncie. U mnie to ta sama osoba od audytu po miesięczny raport, a Ty rozmawiasz z nią bezpośrednio.
Ceną jest ograniczona liczba miejsc. Prowadzę niewiele kont klientów, żeby każde dostawało realną uwagę co tydzień, więc czasem uczciwą odpowiedzią jest konkretna data startu, a nie „od jutra”.
Dostęp tylko do odczytu. Przechodzę przez kampanie i na rozmowie pokazuję, co jest zepsute.
Stała opłata, niezależna od budżetu reklamowego. Dokładna cena zależy od liczby kampanii i rynków.
Struktura konta, słowa kluczowe, reklamy, analityka i śledzenie konwersji, gotowe do startu.
Za kliknięcia płacisz Google bezpośrednio, własną kartą. Te pieniądze nigdy nie przechodzą przeze mnie, a ja zarabiam tyle samo, czy wydajesz $500, czy $50 000.
Założone na Twoje nazwisko, z Twoimi płatnościami. Historia kampanii, dane o konwersjach i dostępy zostają u Ciebie, a wszystko działa dalej, gdy kończę współpracę.
Bez rocznej umowy. Zostajesz, bo koszt leada się opłaca, a nie z powodu okresu wypowiedzenia.
Nie zarabiam więcej, gdy Ty wydajesz więcej, więc polecam budżet, który pasuje do Twoich liczb.
Bo procent sprawia, że zarządzający zarabia więcej, gdy Ty wydajesz więcej. Przy stałej opłacie mogę polecić mniejszy budżet, jeśli tak wynika z Twoich liczb, i uczciwość nic mnie nie kosztuje.
Budowa trwa około tygodnia. Pierwsze dane pojawiają się kilka dni po starcie, a rzetelny obraz kosztu leada zwykle wymaga pierwszego miesiąca. Kto obiecuje konkretny wynik, zanim zobaczy Twoje konto, zgaduje.
Nie ma sztywnego minimum. Ale jeśli budżet jest za mały, żeby kupić w Twojej branży dość kliknięć do oceny, powiem Ci to na rozmowie po audycie, zanim wydasz cokolwiek na reklamy albo na mnie.
Sprawdzam przyczynę i mówię wprost, czy zawieszenie da się zdjąć i czego potrzebuje odwołanie. Jeśli problemem jest sama oferta, mówię to, zamiast składać odwołanie, które dostanie tę samą odpowiedź.
Zawsze. Konto jest na Twoje nazwisko i płacisz za nie swoją kartą. Historia kampanii i dane o konwersjach zostają u Ciebie po zakończeniu współpracy.
Tak. Pracuję w pełni zdalnie, więc Twoja lokalizacja nie ma znaczenia. Rozmowy i raporty po angielsku, polsku, ukraińsku lub rosyjsku.
Nie. Prowadzę też Microsoft Ads i reklamę w ChatGPT, zwykle obok Google Ads dla tego samego klienta, i buduję landing page, gdy to strona hamuje kampanię.
Leady, koszt leada i przychód, jeśli udostępniasz dane o sprzedaży. Kliknięcia i CTR też są w raporcie, ale nie o nie chodzi, a raport prostymi słowami mówi, co się zmieniło i dlaczego.
Tak. Audyt kończy się listą poprawek na piśmie. Możesz przekazać ją swojemu zespołowi i wrócić, jeśli zechcesz, żebym to ja prowadził konto.
Napisz, co sprzedajesz i gdzie się teraz reklamujesz. Przeglądam konto z dostępem tylko do odczytu, niczego nie zmieniam, a na 20-minutowej rozmowie omawiam z Tobą, co znalazłem. Lista poprawek zostaje u Ciebie, nawet jeśli nigdy nie podejmiemy współpracy.